...czyli słów kilka o najbardziej pechowej imprezie Leniwców
Na ostatnią finałową edycję Mazovia MTB Marathon-u w Lesznie wybierała się najliczniejsza leniwa ekipa - bus był wypchany po brzegi Leniwcami. Mieliśmy obstawić wszystkie możliwe dystanse z hobby włącznie. Na giga miał jechać Trzmiel, Grzesiek, Krzysiek i ja, chociaż trochę się wahałam, czy nie pojechać znowu mega. Na mega tradycyjnie Mirek z Zapałem, a na hobby Gośka, Darek z Kubą i Paweł - brat Grześka. Oczywiście założenia założeniami a życie i tak je brutalnie zweryfikowało.




